piątek, 6 kwietnia 2012

5# Dalej kocham....

zakochujesz się raz, drugi, trzeci, czwarty, piąty. a z każdym razem twoja miłość do kogoś jest biliony razy większa niż do poprzedniej osoby. biliony razy serce szybciej Ci bije. biliony razy więcej cierpisz. biliony razy więcej boli miłość, która wypływa Ci z wnętrza ciała. wylewasz biliony więcej litrów łez. biliony razy więcej potrzebujesz czasu, by na nowo się zakochać. znajome?Nie był idealny, nikt nie jest. Miał charakter tak cholernie złożony, że choćbym nie wiem jak bardzo tego chciała, nie rozpracuje go. Nigdy nie miałam pewności, czy mówi coś w przypływie emocji, czy zupełnie poważnie. Był jak dzieciak. Raz głupi bachor, który musi mieć wszystko tak jak on tego chce, a innym razem słodziak, który potrzebuje bliskości i uwagi. Ten uparty idiota, którego kocham, i który znikną z mojego życia raz na zawsze.




zdałam sobie sprawę co to znaczy kochać mężczyze. to znaczy kochać go z wszystkimi jego wadami i nie zwracając uwagi na czyjeś obraźliwe komentarze. bo jesli kochasz to nie wstydzisz sie tej osoby. bo to ona jest częścią ciebie. z nią upadasz i sie podnosisz, co by sie nie działo.<3

To jest mój taki wniosek ubiegłego tygodnia.
Pozdrawiam,Laura.

środa, 4 kwietnia 2012

4# zazdrość...


Hej.;) Opiszę Wam dzisiaj historię dziewczyny, która straciła chłopaka przez ciągłe kontrolowanie go i zazdrość. Po jego stracie zrozumiała, że źle zrobiła, ale juz za późno.
Zdarzyło się to niecale 2 miesiące temu, w Lutym. Jak zawsze umówili się wieczorem nad stawkiem. Ona chciała mu coś powiedzieć. Powiedziała mu, że ma przeczucie, że ją zdradza on się wkurzył, bo to nieprawda. W dodatku poklócili się i poszli do domu. On obraził się na nią, miał jej dosyć. Zerwał z nią następnego dnia. Porosiła go o drugą szansę, ale On nie chciał.. Po tej całej akcji zrozumiała, że źle robiła nie ufając mu. Ta historia przydażyła się mojej koleżance nie ukrywam, że miałam podobnie. Dziewczyny uważajcie, bo przez nieufność możecie stracić chłopaka. Nie życzę tego nawet mojemu najgorszemu wrogowi. Powodzenia. ;) Pozdrawiam, Kamila. ;* ;)




wtorek, 3 kwietnia 2012

3# Szczęście

Szczęście,każdy na pewno odbiera to inaczej,ma na to swój pogląd no i na pewno czuję to w sposób hm...nie do odpisania.Moim zdaniem to chwilowy stan błogostanu,przyjemności wywołany przez radość. Ulotne chwile,które pokazują obraz życia takiego jakie chcielibyśmy mieć,miłość, której i tak nie odczuwam z żadnej strony i nie mam komu jej okazać, to tak ogólnie, ale reggae zawsze gdy mam jakiś dylemat, pomaga mi, bednarek - to nie tylko koleś który gra dla fanek, ale wie o czym śpiewa, i to ma sens, jego przekaz dociera do mnie . nie jak do zespołów , które śpiewają o maryśce, bo nie o to chodzi w reggae .chwile w życiu w których zapominamy o wszystkich problemach czujemy się wręcz wolni jest na przyjemnie pod każdym względem później długo nie możemy o niej zapomnieć :)Z czasem jednak coś się psuje i szczęście odchodzi pozostawiając przygnębienie. I to według mnie to szczęście.Najbardziej uwielbiam mieć przy sobie osobę która daję mi garściami to szczęście.No ale na wszystko przychodzi pora.


Pozdrawiam,Laura. ;)

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

2# Wakacje ehhh...


Siemka. ;) Postanowiłam dodać notkę i napisać Wam moją historię o jednym chłopaku. ;( Jak mówią "Miłość to droga do piekła" zgadzam się z tymi slowami. Niby wszystko tak dobrze, a potem.. :(

A więc poznałam na wakacjach fajnego chłopaka był ładny, miły, delikatny. Poprostu cudo. <3 Na imię Mateusz, miał 17 lat. Każda laska chciała z nim chodzić. Mati poprosił mnie o numer Gadu i telefonu, zgodziłam się bez wahania. Kiedy wróciłam do domu od razu napisał. Zauroczyłam się w nim, a on we mnie. Pod koniec wakacji spotkaliśmy się znowu. Poprostu nie mogłam od niego oderwać wzroku. Na tym spotkaniu poprosił mnie o chodzenie, byłam taka szczęśliwa. Zgodziłam się. Odprowadził mnie do domu choć było ciemno i sam miał daleko. Troszczył się o mnie, kiedy miałam problem pocieszał mnie. Kiedy skonczyły się wakacje i zaczęła się szkoła straciliśmy kontakt, nauka, sprawdziany, kartkówki. Aż pewnego dnia napisał, że musi wyjechać do Angli do mamy, bo jest poważnie chora. Zesmutniałam, zadzwoniłam do niego i rozmawialiśmy dwie godziny okazało się, że wyjeżdża na 7 miesięcy. W nocy nie mogłam spać , myślałam o nim i bałam się, że mnie zostawi. Moje obawy się potwierdziły, znalazł sobie inną, a mnie zdradził, dowiedziałam się przez moją siostrę, która była w tej samej miejscowości co On. Załamalam się, nie spałam nocami, płakałam i miałam myśli samobujcze. Wieczorem wszedł na Gadu i przyznał się, że mnie zdradził i, że to już koniec. Wtedy się załamałam. Minęły 3 miesiące ciągle o nim myśle aż do dziś. A Mati znalazł sobie inną, zazdrościłam jej, ale postanowiłam wziąć się w garść, choć nadal go kochałam to nie przejmowałam się nim. Byłam tylko na pogrzebie jego mamy..

Życzę Wam, aby ta historia nikomu z Was się nie przydażyła. ;) Powodzenia.! ;) Pozdrawiam, Kamila. ;*

1# Blogowanie...

Witam wszystkim. Dwie koleżanki z internetu które wkraczają w świat blogowania o imieniu Kamila i Laura.Po tytule bloga który po polsku brzmi:"Idealna miłość nie istnieje" bezpośrednio daję do zrozumienia że będziemy tutaj umieszczać posty o naszych miłosnych zdarzeniach,poglądach na ten temat jak i również "wyżalały" się tutaj. Mam nadzieję że spodoba wam się nasz blog. 



Bardzo mi przykro,że nie umiemy sobie dorównać.